Dom pasywny, to nie konkretny obiekt, a cała idea w budownictwie. Polega ona na oszczędzaniu energii poprzez maksymalizację procesów i parametrów budynku, a nie dodawaniu nowych rozwiązań i systemów. Nazwa „dom pasywny” została utworzona poprzez fakt, iż obiekty budowane w tej technologii zużywają energię słoneczną bez dodatkowych sprzętów, czyli w sposób pasywny. Dzięki dbałości o każdy element wznoszonego domu, można zaoszczędzić dużą część ciepła. Z obserwacji wynika, że obiekty wybudowane w standardzie domu pasywnego, potrzebują aż osiem razy mniej energii niż te budowane według ogólnych norm. Szacuje się, że w zwykłym domu zapotrzebowanie na energię wynosi około 120 kWh na metr sześcienny w roku, a w pasywnym jest to tylko 12 kWh dla tego samego metrażu i w tym samym czasie. Wynika z tego następująca zależność: aby ogrzać 1 metr sześcienny takiego mieszkania, w ciągu całego sezonu grzewczego, zużywa się tylko ok. 2,3 kg węgla lub 1,5 litra oleju opałowego.


Domy pasywne w Polsce


Pierwszy dom pasywny w Europie Środkowo-Wschodniej powstał właśnie w Polsce, a dokładniej w Smolcu – małej miejscowości niedaleko Wrocławia. Miało to miejsce w 2006 roku. Ów budynek, jako pierwszy zdobył certyfikaty Instytutu Domów Pasywnych w Darmstadt. Natomiast już w 2011 roku, w Słomnikach, niedaleko Krakowa, otwarto pierwszy w Polsce obiekt sportowy, który wykorzystywał standard domu pasywnego.


Rozwiązania technologiczne


Najważniejszą zasadą, którą należy się kierować przy budowie domów pasywnych, jest maksymalizacja zysków energetycznych oraz jak najmniejsza utrata ciepła. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu bardzo dobrze izolowanych przegród zewnętrznych, które wyznaczają się bardzo niskim współczynnikiem przenikania ciepła, natomiast zewnętrzna warstwa budynku w ogóle nie przepuszcza powietrza. Innymi ważnymi z punktu widzenia izolacji, elementami są okna. Tu również należy zastosować odpowiednie rozwiązania, aby utrata ciepła nie była tak znacząca, jak w przypadku standardowych budynków. Kolejnym elementem, na który zwraca się uwagę, jest układ wentylacji, według standardu budynku pasywnego powinien być tak skonstruowany, aby ograniczać straty ciepła związane z wentylacją aż o 90%. Często stosuje się tak zwane gruntowe powietrzne wymienniki ciepła, które mają na celu wyrównanie temperatury pobieranej z zewnątrz do tej panującej w środku budynku.


W domach pasywnych zapotrzebowanie na ciepło jest tak małe, że rzadko kiedy stosuje się standardowe ogrzewanie. W Polsce jednak, z racji srogich zim, należy jednak zaimplementować małe instalacje grzewcze, które w okresach o najniższych temperaturach, będą dogrzewały budynek. Stosuje się więc takie instalacje jak ogrzewanie podłogowe lub małe grzejniki. W innych przypadkach wystarczy dogrzewanie powietrza wentylacyjnego. W domach pasywnych wykorzystuje się jeszcze takie technologie grzewcze jak promieniowanie słoneczne, odzyskiwanie ciepła z wewnątrz budynku, czyli z urządzeń elektrycznych i ludzi w nim przebywających oraz rekuperacja, czyli odzyskiwanie ciepła z wentylacji.


Wznoszenie budynków według idei domu pasywnego w niedalekiej przyszłości powinno stać się standardem, a nie nowinką. W związku z tym, od 2013 roku został uruchomiony specjalny program rządowy. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dopłaca do budownictwa, które wprowadza standardy energetyczne, czyli dba o jak najmniejsze zapotrzebowanie na energię. Szacuje się, że koszty budowy domu pasywnego, w stosunku do technologii tradycyjnej, wzrastają w Polsce o około 15%. Co ciekawe, w Niemczech jest to tylko ok. 8%.